Nasz konkurs na klucze Steam umożliwiające dostęp do etapu early access Shadow of Kurgansk dobiegł końca. Spośród użytkowników spełniających wszystkie warunki uczestnictwa, wybraliśmy trzech zwycięzców (Łukasz Krasoń, Krystian Piecychna oraz Bartek Sabaj). Spodziewajcie się jeszcze dzisiaj wiadomości na FB z kluczem. Gratulujemy i życzymy dobrej zabawy w świecie Shadow of Kurgansk. Wszystkim uczestnikom bardzo dziękujemy za wzięcie udziału w naszej zabawie.
Łukasz Krasoń:
Zakładając, że podczas inwazji zombie byłbym w mieście Łodzi (moim rodzinnym) postarałbym się udać do łódzkiej siedziby ABW. Okratowany, zabezpieczony budynek otoczony cztero-metrowym murem. W środku agregat prądotwórczy, zbiorniki paliwa, arsenał. Tuż obok Szpital MSWiA z zapasami leków i wszelkich medykamentów oraz agregatami i paliwem. Po drugiej stronie strzelnica sportowa z bronią palną, amunicją, strzelnica łucznicza z wszelkim sprzętem – strzały, łuki, zapasowe cięciwy.
W pobliżu: centrum handlowe, stacje paliw, jednostka wojskowa, park ze zbiornikami wodnymi, rzeka. Wydaje mi się, że jest to najodpowiedniejsze miejsce do szukania schronienia. Właśnie tam bym się udał w celu zapewnienia bezpieczeństwa sobie i swoim bliskim.Z takim zapleczem na mój widok zombiaki by uciekały…
The zombies wish they could shit their pants!!
Krystian Piecychna:
By zapewnić bezpieczeństwo mi i mojej rodzinie gruntownie przebudowałbym swoją gospodarkę. Zacząłbym od budowy dodatkowego ogrodzenia i wzmocnienia już istniejącego. Prawdopodobnie poprowadziłbym drut który pod napięciem wyeliminował problem ciągłego wybijania zombie. Ogródek wraz z bydłem zapewniłby rozwiązanie problemu pożywienia. Mój wysoki dom byłby swoistym centrum dowodzenia a w ostateczności schronem przez zombie i szabrownikami. Maszyny rolnicze pomogły w przenoszeniu ciężkich towarów. Wraz z czasem pokosiłbym znaleźć broń palna by móc się chronić z jak najwyższego punktu. Dzięki tak dobrze pozyskanym planie jedynym problemem byłoby paliwo które zdobywałbym za bezcen od głodnych ludzi. Oczywiście nie można zapominać że na wsiach hord zombie będzie o wiele mniej przynajmniej na początku. Według mnie to jeden z najlepszych i realniejszych planow na przetrwanie w brutalnym świecie opanowanym przez zombie.
Bartek Sabaj:
Co zrobić w przypadku inwazji Zombie? Niektórzy powiedzą, że można by się zabarykadować w domu, jednak wcześniej czy później albo dostaną się do środka Zombie, albo szabrownicy, albo skończą się zapasy. Ciągłe uciekanie też nie jest rozwiązaniem, bo można trafić na bandy szabrowników, albo zostać złapanym przez Zombie. Według mnie największym zagrożeniem nie są Zombie, które są przewidywalne, ale drugi człowiek, który przewidywalny nie jest. Zaraz po inwazji zaszyłbym się z rodziną w puszczy, być może na terenie Amazonii. Nieprzebyte bagna, rzeki i dzikie zwierzęta skutecznie chroniłyby nas od Zombie. Można by zamieszkać z pierwotnymi plemionami Indian, od których uczylibyśmy się sztuki przerwania i życia w zgodzie z naturą. Taki sposób życia gwarantuje przetrwanie, bo dary natury się nie kończą. Nie potrzebowalibyśmy też żadnych zaawansowanych technicznie przedmiotów do przeżycia, które zapewne i tak by się zepsuły, a nie byłoby komu ich naprawić. W ten sposób można przetrwać najgorszy okres, aż będzie można myśleć o odbudowaniu cywilizacji.